środa, 27 stycznia 2010

italiano dentro di me.

Wenka mnie tu puściła parę filmików z enriczkiem iglesiasem, który na każdym koncercie bierze sobie laskę z widowni, hipnotyzuje, dopada i całuje. tak o. włoch w hiszpanie.
dziś jest dzień pielęgnowania swojego wewnętrznego włocha. kim jest owo stworzenie? jest to niezależna cząstka, rzekłabym molekuła szaleństwa, którą niektórzy otrzymali z kosmosu, inni przez iluminację, jeszcze inni przez pobyt we Włoszech. można to nazwać skażeniem, można lubić lub nie (facebook nie daje opcji nie lubić, ale ja jak najbardziej tak). wewnętrzny włoch domaga się pasty. wewnętrzny włoch lubi espresso, a brzydzi się i deprecjonuje kafe lungo. wewnętrzny włoch ma wewnętrznego lenia, który ma taką moc, że może przeżreć cię od środka jak pasożyt, który zawładnął ciałem żywiciela. wewnętrzny włoch nie lęka się niczego, przed niczym się nie powstrzyma i będzie czerpał radość z chwili obecnej.
...
jak pielęgnować to cudo?
dobrze karmić, słuchać włoskich canzoni, dużo odpoczywać, być sempre pronto (zawsze gotowym - niektórzy są nawet gotowsi - sono nato pronto, czyli urodziłem się gotów)
a jeżeli już naprawdę nie wiesz, co robić, usiądź w fotelu, wypij espresso, zanurz się w głębie swojej jaźni i zapytaj (najlepiej po włosku)
what would my inner italian do?/ che cosa avrebbe fatto il mio italiano interno? i just do it./ e lo fai.

5 komentarzy:

pycha za dyche pisze...

takiej opcji tez nie ma na facebooku ale ja to LOVE IT (lo AMO!)

wenka pisze...

to ja chyba mimo tej romanistyki mam swojego wewnetrznego wlocha ;/

wenka pisze...

aaaa no i enrique jest boski.. idealny jesli chodzi o wyglad zewnetrzny ;) wiem wiem, gadam jak nastolatka.. ale co mi tam :D

apru pisze...

myślę Wenka, że Twój wewnętrzny włoch to z iluminacji pochodzi. albo z mojego wewnętrznego włocha poprzez oddziaływanie międzyścienne. może oni się rozmnażają? aaaa!!

wenka pisze...

wez nie strasz.. :P