proponuję rozpocząć tradycję wspólnych obiadów (niekoniecznie jak Stasiu Poniatowski w czwartek, ale czemuż by nie?)
oto co ciocia Wikipedia mówi na ten temat:
oto co ciocia Wikipedia mówi na ten temat:
Obiady czwartkowe – organizowane przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na wzór paryskich salonów literackich, spotkania intelektualistów polskich.
Pierwsze spotkanie odbyło się w 1770 r. Obiady czwartkowe organizowane były regularnie co tydzień i trwały od trzech do czterech godzin. Przeważnie odbywały się na Zamku Królewskim, latem w Łazienkach. Celem spotkań były rozmowy na tematy związane ze sztuką, nauką, omawianie dzieł literackich.
Na obiadach czwartkowych spotykali się artyści, czyli malarze, rzeźbiarze, poeci, literaci itp. Obiady czwartkowe pełniły funkcje nieomal kulturalnej instytucji, której działalność znacząco wpłynęła na rozwój literatury tego okresu. Prasowym organem obiadów czwartkowych były Zabawy Przyjemne i Pożyteczne. Król rozmiłowany w literaturze i sztuce, przywiązywał do tych cotygodniowych spotkań ogromną wagę, organizując je regularnie mniej więcej do 1777 roku. Obiady kończyły się poprzez wniesienie na sale i podanie królowi suszonych śliwek, gdy władca był już zmęczony.
Oprawę kulinarną spotkań zapewniał pierwszy kuchmistrz w Europie Paul Tremo.
PROPONUJĘ WIĘC: spotykajmy się na obiadki!
ja mogę gotować, na składniki zrzuta, mogę oferować też lokal na 2-3h w czwartek :D
NIE ZMYWAM! a na koniec subtelnie daję znać, że macie sobie iść, podając suszone śliwki!
co Wy na to?
dzisiejszy obiadek z rusofilami


proszę wpisywać się na listę ;)
2 komentarze:
Ja! Ja! W maju 5 może już z MĘŻEM (człowiek sie starzeje...)
Cariie & Aidan
oczywiście, że tak!! buona cuoca czeka na Was :)
Prześlij komentarz