5 z hawajów, 17 z alaski, 1 z nową bryką, parę ślubnych, 5 w samochodzie, 10 w jednej sukience, bo wyglądałam zajebiście (się zdarzyło), no zapomniałam jeszcze o mojej faworytce, grecji.... 43. i jeszcze zamki krzyżackie.
bo to wszystko jest warte pokazania i ciekawe, a przede wszystkim niech ci moi kochani znajomi w liczbie 348 obejrzą sobie jak to świetnie mi się powodzi, że se po świecie bywam tu i tam. niech zazdroszczą figury w kostiumie, słońca, drinków i przystojniaków.
...
ostatnio rozwalił mnie opis:
"śródziemnomorska opalenizna poszła w łeb:)ale będzie nowa-marokańska :]"
no taaak.
to ja se zaraz ustawię: "zjem jutro prawdziwego piernika w toruniu, a potem w październiku prawdziwą pizzę we włoszech. a w międzyczasie fetę z prawdziwego mleka z cyca greckiej kozy."
i co, i co? ju tokin tu mi?
3 komentarze:
10/10, cudowny wpis:)))
jeja za te Twoje teksty to CIe kocham feta z cyca wloskiej kozy^^ :*
bjjtchdf taki jest kod zeby wpisac komentarz. szkoda ze nie biiijacz;) pozdrawiam jadowitego prucha, ziellu
Prześlij komentarz