piątek, 27 czerwca 2008

delusioni

Ostatnio odkryłam, że łatwo mi się pogodzić z rozczarowankami (takimi małymi, bo z dużymi to już większy problem). czyżby to wpływ filmów i książek z neorealismo? ;]

nawet zaczyna mnie to troszeczkę bawić. myśl, której unikasz, boisz się, okazuje się spełniać i nie masz na to najmniejszego wpływu. to jak płynięcie w stronę wodospadu ze świadomością, że zaraz spadniesz, które paradoksalnie nie powoduje żadnego strachu, ponieważ wiesz, że nie możesz tego uniknąć. dziwne uczucie, gdy chcesz coś ominąć a nieuchronnie do tego dążysz.
tak jak ze szklanką, którą stawiasz wśród notatek na podłodze i którą potem przewracasz...wiesz, że tak się stanie, ale nic cię nie powstrzyma, żeby tego nie zrobić. albo z lakierem wylanym na koc, albo truskawkami, które wyleciały na klawiaturę gdy je rozdziobywałaś. przewidywalne, unikalne, a nieuniknione. isn`t it ironic?

co do rozczarowań, czasami martwię się, że to może dlatego, że mi nie zależy tak bardzo, skoro tak łatwo jestem w stanie pogodzić się z tym, co się stało. może nie chciałam tego, czego myślałam, że chcę, uroiłam sobie swoje potrzeby i marzenia, a tak naprawdę jest mi wszystko jedno?
to się chyba nazywa indyferentyzm.

z drugiej strony, mam świadomość, że zbyt dużo mi się udaje. niesprawiedliwie wobec innych. czemu mam takie szczęście? czemu dostaję kolejne szanse? czy kiedyś za to będę musiała cierpieć? przecież nie może być tak sielankowo przez całe życie.

...

odczuwam jednak coraz większą przyjemność z życia, obserwowania tego, co, jak, dlaczego, jak wpływa, zmienia, kształtuje... czasami nawet bywam szczęśliwa.

powinnam te wszystkie nieposkładane myśli zakończyć zgrabnym zakończeniem lub spuentować finezyjną puentą, ale coś jestem dziś niekapacze do tego. i styl się zrobił jakiś niewysoki.
typowa rozkmina studenta filologii. jeszcze powinnam się porozczulać nad składnią.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

fakt niesprawiedliwe. też tak mogłabym mieć, ale widać nie wszystkim się to należy.masz szczęscie.czasami popełniasz głupie błędy,możesz załowac. .jak każdy.nie chodzi mi o porównywanie się.
wreszcie bardziej przystępna wiadomośc.
powoli do mnie dochodzi.wiesz,co jest najważniejsze w życiu.szczęscie,ale nie pogoń za nim..
rozczarowania? jakie?
myślisz, że będzie dobrze, a wcale tak nie jest.
może czasem zza duzo optymizmu i nadziei,czasami łakniemy więcej, chcemy zrobić większy krok tylko do czego?co nam to da?
co do lakieru,truskawek-może tak ma sie stać?specjalnie to robimy: tylko co nam to da..

może to co napisałam, niezgodne z tym co myslisz.. i będą pytania..i dobrze może
może

kocham Cie Promyczku:**