takie tam zabijacze czasu. małe a cieszy. :) zrobiłam już naleśniki na obiad i poczęstowałam nimi braci włochów. co prawda brak u nich normalnego twarogu. wszystko maja salato albo dolce (i to ricotta albo mascarpone) miliony śmierdzących serków, a porządnego twarogu nie znajdziesz!
cukru wanilinowego też zresztą. tylko ekstrakt wanilii. takie to mocne, że gardło pali.
już mam internet, więc mogę sobie pomarnować czas:)
właśnie wykonuję psychotesty na facebooku, okazało się że:
1. jestem biała jak bill clinton (o czymkolwiek to świadczy, hmm chociaż ja nie mam oralnego gabinetu buehehe)
2. całuję klasycznie
3. powinnam mieć na imię britney, bo jestem fun i energetic
4. mój prawdziwy wiek to 17 lat (a pytania dotyczyły cukrzycy i wątroby)
5. jestem giselle bundchen jeżeli chodzi o victoria`s secret angels
6. jestem sexy jak carmen electra (chyba najlepsze z tego wszystkiego, napisali, że cokolwiek nie ubiorę jest sexy. chyba nie widzieli mnie w piżamie od włoskiej współlokatorki)
7. czy jestem zła
teraz jeszcze se zrobię test na geniusza, jakim jestem musicalem (kto to wymyśla?), czy jestem normalną mamą (ciekawe czy test jest na tyle mądry, żeby wykrył, że jeszcze nie jestem) i cos co brzmi megatajemniczo: are you James-tastic?
nie wiem o co cho, ale nieźle zabija czas i poprawia chumor :)
2 komentarze:
chumor mowisz?:P
no tak humor może mieć każdy, zaś CHumor mają tylko niektórzy :P
Prześlij komentarz