Kosztowne poszukiwania lwa-widmo
Kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztowały do tej pory policję poszukiwania tajemniczego zwierzęcia, który ma żyć w Jeziorzanach koło Krakowa. Według świadków ma to być lew lub inne zwierzę z rodziny kotowatych.
- Koszty akcji nie są do końca zsumowane, lecz już mogę powiedzieć, że to będzie kilkadziesiąt tysięcy złotych, około 50 - powiedział rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak.
Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zostały zakończone w czwartek ale - jak poinformował Nowak - na terenie gdzie ma znajdować się "lew-widmo" działają trzy 2-osobowe patrole, które zostaną na miejscu przez najbliższe kilka dni.
Przez ostatnie kilka dni około 50 policjantów, w tym antyterroryści, policjanci prewencji, ruchu drogowego z użyciem m.in. helikopterów szukało pod Krakowem zwierzęcia, który według świadków ma przypominać lwa.
Drapieżnika sfilmował w zaroślach jeden z mieszkańców wioski. Policyjni eksperci, którzy obejrzeli film ocenili, że mógł to być młody lew lub inne zwierzę z rodziny kotowatych.
MASAKRA :>
jeszcze lepszy komentarz:)
Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zostały zakończone w czwartek ale - jak poinformował Nowak - na terenie gdzie ma znajdować się "lew-widmo" działają trzy 2-osobowe patrole, które zostaną na miejscu przez najbliższe kilka dni.
Przez ostatnie kilka dni około 50 policjantów, w tym antyterroryści, policjanci prewencji, ruchu drogowego z użyciem m.in. helikopterów szukało pod Krakowem zwierzęcia, który według świadków ma przypominać lwa.
Drapieżnika sfilmował w zaroślach jeden z mieszkańców wioski. Policyjni eksperci, którzy obejrzeli film ocenili, że mógł to być młody lew lub inne zwierzę z rodziny kotowatych.
MASAKRA :>
jeszcze lepszy komentarz:)
| To zwierzę już dawno przeniosło sie w inny rejon |
| Polski, a nsza policja jak zwykle depcze w miejscu... |
~wiem widziałam , 03.10.2008 18:49 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz