czwartek, 4 lutego 2010

spostrzeżeń parę.

-słucham sobie właśnie suity prokofieva "romeo i julia" i tak sobie myślę, że chciałabym mieszkać tam, gdzie mogłabym chodzić na koncerty, balety i przestawienia i poddawać się działaniu sztuki.
-poza tym wczoraj skapnęłam się, że istotnie, życzenia wypowiedziane w ruski nowy rok się spełniają. moje się spełniło.
-po raz kolejny nk mnie rozbawia - moi znajomi dodają zdjęcia, których w żaden sposób nie można przypisać do którejkolwiek z kategorii: ładne, śmieszne, pouczające. czasem naprawdę żenua. no a na dodatek komentarze w stylu: "wow, ślicznie", "czarująco", "tajemniczo" BLEH
-kolejny BLEH na zdjęcia dzieciaków na nk. ok, dzieci są spoko, ale ile można? nikt nie musi mi przypominać, że jestem w wieku rozpłodowym. 
-nk jest jednak niewyczerpaną studnią inspiracji. kolejny temat: głupie zaproszenia i obczajacz. z ciekawszych - ostatnio obczajał mnie let's dance, tvp sport, max humor oraz krecik z czech. szerokie grono, nie ma co. 
a krecik mnie nie zaprosił. aż tak ze mną źle? chyba se napiszę o tym na blogu buuuuuu
...
praca u nas wre. 3 siostry działają na 3 zmiany, zawsze ktoś się uczy. to bardzo pouczające.

Brak komentarzy: