piątek, 5 grudnia 2008

calamari ripieni



prosty przepis, szybkie przygotowanie, smaczne i sycące
na początku trzeba oporządzić kalmary, bo nie są zbyt estetyczne... aż się zdziwiłam w sklepie jak zamiast pięknych, białych kalmarów dostałam szarawe, obślizgłe smrodki :)
pani powiedziała, że "freschi" i w promocji, więc wzięłam :)
po konsultacjach z włoską mammą z Salerno, opłukałam je i wstawiłam do wody, żeby się "wyczyściły".
potem przygotowałam mega proste nadzienie: bułka tarta, pietruszka, czosnek, jajko i pokrojone macki kalmarów oraz sól i pieprz do smaku, wypełniłam nimi kalmary (już ładne i białe) i do piecyka na pół godzinki. a w tym czasie ugotowałam szpinak i lekko doprawiłam go cytryną i oliwą.
na koniec dobrze jest pokropić kalmara cytryną - jak każde frutti di mare :)

4 komentarze:

mar.bol pisze...

wyglądamy jak oryginalne włosko-polskie andrzejkowe wiedźmy, które potrafią zamienić w szczura każdego kto im wejdzie w drogę:P

apru pisze...

bueheheh :) i które wróżą z wosku dziwne rzeczy :) szczególnie jak się wylosuje smoka :)

Anonimowy pisze...

Mmmniam mniam te kalmarki, zazdroszcze, zazdroszcze

ahio pisze...

fuu!piertuszka!