prosty przepis, szybkie przygotowanie, smaczne i sycące
na początku trzeba oporządzić kalmary, bo nie są zbyt estetyczne... aż się zdziwiłam w sklepie jak zamiast pięknych, białych kalmarów dostałam szarawe, obślizgłe smrodki :)
pani powiedziała, że "freschi" i w promocji, więc wzięłam :)
po konsultacjach z włoską mammą z Salerno, opłukałam je i wstawiłam do wody, żeby się "wyczyściły".
potem przygotowałam mega proste nadzienie: bułka tarta, pietruszka, czosnek, jajko i pokrojone macki kalmarów oraz sól i pieprz do smaku, wypełniłam nimi kalmary (już ładne i białe) i do piecyka na pół godzinki. a w tym czasie ugotowałam szpinak i lekko doprawiłam go cytryną i oliwą.
na koniec dobrze jest pokropić kalmara cytryną - jak każde frutti di mare :)
4 komentarze:
wyglądamy jak oryginalne włosko-polskie andrzejkowe wiedźmy, które potrafią zamienić w szczura każdego kto im wejdzie w drogę:P
bueheheh :) i które wróżą z wosku dziwne rzeczy :) szczególnie jak się wylosuje smoka :)
Mmmniam mniam te kalmarki, zazdroszcze, zazdroszcze
fuu!piertuszka!
Prześlij komentarz