nie zostaniesz moją przyjaciółka bo zostawiłaś parę razy naczynia w zlewie, nastawiasz budzik na rano i nie wstajesz, a mnie to budzi, za głośno zamykasz drzwi. nie szanujesz mnie.
no i dziś niechcący użyłam jej ręczniczka do obiadków jak ćwiczyłam.
i się skończyło. okazało się, że duszone przez półtora miesiąca pierdoły potrafią tak wkurzyć Włoszkę, że krzyczy i nie ma ochoty na dalsze kontakty.
ja pierdolę. chcę do Kubowo-Wenowego bałaganuuuuu ratunku!!!!!!!!!!
...
a tak poza tym... dolce vita z Maciusiem :) Florencja, Bologna, lasagna :)
napiszę milej i więcej jak mi wkurw zejdzie.
3 komentarze:
na Prusia nie mozna sie gniewac. to jest niemozliwe. te panne mozna tylko kochac:) Zielus pisal
Zielusiu :*** widocznie nie znasz mocy ciemnej strony zmywaka :)
a w ogóle to jak Jarząbek w "Misiu":
to mówiłem ja, Jarząbek :)
prawidlowo! gincie smierdziele...
Prześlij komentarz