wtorek, 12 sierpnia 2008

a tak siedzac w przerwie miedzy zajeciami...

zdrowo, przed komputerem:) cinque caffe al giorno - moze dzis sie uda, bo juz jestem po dwoch. nie to, ze trzeba sie dobudzic rano. nie nie. glos naszej pani nauczycielki jest tak donosny, ze umarlego by obudzil :) poza tym tak jak w szkole. dzwonki, sprawdzanie obecnosci. obowiazkowe wycieczki z przewodnikiem. ostatnio bylismy w fabryce szmaty w Bevagni, musze napisac relacje jak tam mi sie podobalo :)
ostatnio sypiam z ciekawymi osobistosciami w pokoju... najpierw pan jaszczurka, dzis pan nietoperz, ktorego usilowalam unieszkodliwic poduszka :)
az sie boje zapytac, co bedzie nastepne ;)
poza tym wreczmy sobie nagrody- stefanki- za najsmieszniejsze przygody, zdrowo sie odzywiamy i gotujemy sie w 38stopniach.

Brak komentarzy: