jak śpiewa fabri fibra, czyli jak dotąd wszystko ok. właśnie robię referat na seminarium (jak widać). na jutro. myślę, że studia nie nauczą mnie już systematyczności. został 1 referat, 1 koło, 3 egzaminy i mgr. chyba już pozostanie tak beztrosko jak zawsze. czyli wszystko na ostatni wieczór.
..
miałam nie mówić, ale powiem. załatwiam sobie praktykę we Włoszech. jak wypali to pojadę, a jak nie wypali, to pojadę gdzie indziej - zrywać banany, roznosić driny czy też robić co innego, byle w cieplejszym klimacie.
póki co, jest trochę ciekawostek związanych z moim cv i listem motywacyjnym oraz procesem rekrutacji. Włosi ogólnie piszą, że moje cv jest "validissimo" (po naszemu gitez), ale że nie mają miejsca, że mają, ale od maja czy też, żebym się odezwała po obronie. są też oczywiście odpowiedzi pozytywne. głównie z Bari. przeznaczenia nie oszukasz. z jednym panem adwokatem już byliśmy po słowie, ale nie wysyła dokumentów (mówi, że mu skan się zepsuł). dzwoniłam już nawet do niego, bo bez przesady, na maile się odpowiada nawet jak się jest na południu Włoch. obiecał, że wyśle, ale nie wysłał. więc się trochę zasmuciłam, może mnie nie chce, może ma kłopot z tłumaczeniem na angielski? mamma mówi, żeby dać sobie spokój, bo jak kancelaria takich rzeczy nie załatwia w terminie to jakaś licha jest. mamma zna życie. biorę tylko poprawkę, że to południe.
można by stracić nadzieję, ale... zaglądam dziś na maila, a tam "buonasera Agnieska" (wszyscy pomijają "z" w moim imieniu, a ja powiem "c'e` z in Agnieszka" parafrazując reklamę wyborowej "non c'e` v in wodka") i że seriamente rozważają moją kandydaturę. nie spodziewałam się tego, gdyż maila to im z 3 tygodnie temu wysyłałam. albo naprawdę długo myślą, albo to rzeczywiście urok południa.
ostatecznie jest jeszcze jeden avvocato, co mi napisał, że miło by było spotkać się i podyskutować o tym tirocinio (praktyce) i dał mi swój numer pisząc coś w stylu: "proszę dzwonić kiedy pani chce". ze zrozumiałych względów, na razie nie dzwonię, choć może znów, to tylko gościnność i urok południa?
odpowiem włoskim BOH, czyli niewiadomo.
poczekam. chi va piano, va sano e va lontano... oppure... arriva dopo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz