poniedziałek, 29 marca 2010

rozdzielność.

ehi, leniwcze to twoje polskie pracowite alter ego.
jak w każdym małżeństwie, i u nas nadeszła chwila kryzysu. przez twoje wybryki moja reputacja jest narażona. nie mogę ponosić odpowiedzialności za twoje zachowanie, casinistko! (ty, co robisz casino, czyli "burdel", przyp. redakcji). jeszcze trochę cię kocham, więc się nie rozwiodę, separacja nie wchodzi w grę. ale muszę zrobić rozdzielność. rozdzielność niemajątkową.
Agnese - to ja, ta pracowita i 4xb czyli bella, buona, beneducata i brava (czyli ładna, dobra, dobrze wychowana i molodiec, bo inaczej da się tego przetłumaczyć, przyp. redakcji) i Maria, czyli antipatica, maleducata, bastarda (draniówa i typiara, przyp. redakcji). it's official.
allora, leniwcze, nie pisałeś tu od dawna, twoja włoska vita i picie cinque caffe` al giorno, a już szczególnie espresso napoletano i zagryzanie go parmiggiano zrobiło z ciebie prawdziwego weekendowego lenia. jesteś tym, czym jesz jak mawiali mądrzy chińczycy. no to pozdrawiam cię, bo ty jesteś pastą incarnatą i caffe` (wcieloną pastą i kawką, przyp. redakcji). nie chcę ci tu wypominać, bo znów będziesz mi mówiła, a raczej krzyczała po włosku, że znów ci coś wypominam, ale weź się. ogarnij. czekam na replikę.
twoja polska dobra żona.
Agnese
ps. tu ja, dobra żona przy włoskim pranzo

1 komentarz:

pycha za dyche pisze...

ecco la mia replica :)
no rzeczywiscie nie da sie przetlumaczyc wloskiego inaczej jak tylko na rosyjski, komplimenti! a zdjecie to z bycia zona jest ale chybatylko wloska, bo nie widze inaczej. a tak na marginesie zjadlabym makaronu troche i daj mi kawy. nie musisz sie spieszyc.
gorace saluti
ja cie i tak t'amero per tutta la vita
Maria.