mój punkt widzenia, może sbagliato (pomylony), ale poparty esperienzami i empirycznie sprawdzony (czyli wiadomo, tante esperienze). insomma, na pewno mój, ergo nie może być sbagliato. (logika po winie zawodzi?)
...
miewałam już życie ułożone całkiem przykładnie. poukładane, pudełeczko, plany mniejsze i większe. spełnianie oczekiwań nieswoich i niczyich, ogólnych zbawiennych prawd i poglądów, jasnej wizji, prostej ścieżki.
ale czuję że żyję gdy jest bałagan. milion opcji i to otwartych, kocham mieć wybór i go nie dokonywać, a jak dokonywać to pod wpływem impulsu. może to nierozsądne i nie wiadomo dokąd mnie zaprowadzi, może takie podejście "zmarnuje" moje życie pojmowane w tradycyjny sposób, a może odkryję nowe smaki. chissa`? chissenefrega?
zbieram piękno każdej chwili, czerpię, odczuwam i smakuję. eccomi qua.
dolceamaro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz