na jednej z fest w Bolonii - moje eks-współlokatorki, Ania i jej kolega Rafaele i ja na doczepkę zrobiliśmy małe rozpoznanie terenu toastów. okazało się, że pomimo różnicy w szerokościach geograficznych, nie różnimy się aż tak bardzo. przynajmniej we wnoszeniu toastów.:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz