no i koniec. pentaxik mnie wciągnął.
no ale może od początku... mam nowy aparat - pentax k200d. i teraz już nie ma zmiłuj, na najbliższe parę dni jestem wyłączona (oprócz tego, że przygotowuję się do wyjazdu, magluję pranie z Misią, zbieram porzeczki, prasuję koszule...)
i jeszcze kompa naprawiłam i sama sobie zrobiłam partycję na viście:)
i rozszerzyłam ram... i już się nie ślimaczy... chodzi jak marzenie:)
takie to wszystko mało romantyczne ;]
a o spotkaniu nie napiszę :P
2 komentarze:
:)) moja pani fotograf
Prusiu moj zostało kilka dni tylko:(
a tak dobrze mi z Tobą:)
:D /spotykacz
Prześlij komentarz