wczoraj przy malatestańskiej włoskiej cena, poczułam się jak przy polskiej kolacji. dlaczego?
jak zwykle miało być spokojnie, ale przyszła szóstka gości, ergo: far from it. jedzenia nie zabrakło, gdyż wszyscy dzielnie zakasali ręce do roboty, a najdzielniej Jakub, który był kapitanem naszej arki malatesty (całe szczęście, że Jakub woli swoje whisky neat, a nie on the rocks, jak Schettino, allora nie sprowadził nas na kulinarne płycizny). były placki ziemniaczane po węgiersko-włosku, czyli po raz kolejny nasz dom przypominał smażalnię, a cholesterol wzniósł się pod niebiosy, oraz polenta z kremem z borowików (to te "prawdziwe grzyby", jak mówią Włosi). oprócz tego na deser był popisowy, jakubowy applecrumble z lodami śmietankowymi.
w trakcie kolacji zadzwonił telefon, odebrałam, mój Tata, więc mówię: "cześć tatusiu", wychodzę, rozmawiam, wracam a tu, że "cześć tatusiu" przypomina brzmieniowo "ch'e' 'sta tosse", czyli "co to za kaszel". Federika koło mnie mówi po cichu: "bardzo dobrze", na co ja, zdziwiona mówię: "co, powtórz, powtórz". i się zaczęło. każdy z obecnych Włochów, jak się okazało umie powiedzieć coś po polsku. "dobra", "dzięki", "idziemy kurwa","daj mi piwo" i jakiś tryliard innych, których nie pamiętam, bo tarzałam się tam ze śmiechu, gdy dookoła polskie dialogi z włoskim akcentem.
...
w trakcie kolacji zadzwonił telefon, odebrałam, mój Tata, więc mówię: "cześć tatusiu", wychodzę, rozmawiam, wracam a tu, że "cześć tatusiu" przypomina brzmieniowo "ch'e' 'sta tosse", czyli "co to za kaszel". Federika koło mnie mówi po cichu: "bardzo dobrze", na co ja, zdziwiona mówię: "co, powtórz, powtórz". i się zaczęło. każdy z obecnych Włochów, jak się okazało umie powiedzieć coś po polsku. "dobra", "dzięki", "idziemy kurwa","daj mi piwo" i jakiś tryliard innych, których nie pamiętam, bo tarzałam się tam ze śmiechu, gdy dookoła polskie dialogi z włoskim akcentem.
...
polonizujemy i niesiemy słowiański kaganek oświaty kulinarno-językowej. bo jak to sami mieszkańcy kozaka stwierdzili po obejrzeniu naszych wałówek przywiezionych z PL: "polacchi przyjechali nas ratować przed kryzysem i przywieźli da mangiare". Polsko Chrystusie narodów?